Nawilżający krem do skóry łojotokowej

Podczas ostatniej wizyty u rodziców odpoczywałam z Tatą, gdy nagle podczas rozmowy Tata ni stąd, ni zowąd poprosił mnie żebym przygotowała Mu krem do twarzy. Moje zdziwienie było spowodowane przede wszystkim tym, że Tata należy raczej to „tradycyjnych” mężczyzn, którym do codziennej pielęgnacji wystarcza przysłowiowe mydło i pasta do zębów. Spowodowane jest to również tym, że ciężko go zadowolić i większość kosmetyków po pierwszym zastosowaniu zostaje rzucona w kąt i określona mianem „dziadostwo”. Dumna i podekscytowana zadaniem od razu wzięłam się do pracy, a ta nie należała do łatwych, ponieważ klient wyjątkowy, a do tego bardzo wybredny.

Tata ma skórę dość trudną w pielęgnacji ponieważ jest tłusta, a do tego wrażliwa i skłonna do zaczerwienień, przez co duża część „mocniejszych” składników nie może być tu zastosowana. Do tego krem musi mieć lekką konsystencję żeby nie stał się „dziadostwem”.

Użyłam oleju jojoba który dobrze nawilża, ale też szybko się wchłania. Do tego cudowny olej tamanu, który jest niezawodny przy cerze łojotokowej. Nie mogło zabraknąć nawilżających i regulujących wydzielanie sebum wyciągów z aloesu i oczaru oraz wspomagająco witaminy PP. Nad nią się trochę zastanawiałam, ponieważ może ona wywołać zaczerwienienie, przez co nie użyłam jej dużo. Jak wiadomo sebum jest dobra pożywką dla bakterii dlatego dodałam przeciwbakteryjny olejek z drzewa herbacianego i z cytryny. Oczywiście działanie nawilżające jest  spotęgowane przez kwas hialuronowy oraz masło Shea i olej kokosowy.  A teraz do dzieła.

Przepis

Ilość: 50 ml         Czas przygotowania: 20 minut              Trudność: Średnio trudny

Przygotuj: Zlewkę 250 ml, zlewkę 100 ml, wagę z dokładnością do 0,1 g, mini-mikser (spieniacz do mleka), garnek z wodą, łyżeczkę, słoik 50 ml.

Faza tłuszczowa
• Olej jojoba      2,8 g
• Olej kokosowy      2,0 g
• Masło Shea     2,0 g
• Emulgator MGS     1,6 g
Alkohol cetylowy     1,2 g

Faza wodna
• Hydrolat z drzewa herbacianego     18,6 g
• Gliceryna roślinna     1,0 g
2 % roztwór kwasu hialuronowego     1,6 g
• Wyciąg z aloesu zatężony 10-krotnie     3,6 g
• Wyciąg z oczaru wirginijskiego     2,0 g
• Witamina PP (niacynamid)     1,0 g

Dodatki
• Olej tamanu     2,4 g
Konserwant DHA-BA      13 kropli
• Olejek eteryczny z drzewa herbacianego     2 krople
• Olejek eteryczny cytrynowy     2 krople 

Przygotuj krem tak jak zostało to opisane w Krok po kroku. Jeżeli przygotowujesz pojedynczą porcję, podczas łączenia faz, dodaj fazę wodą do fazy tłuszczowej  (żeby ograniczyć straty związane z zastyganiem tłuszczy na ściankach zlewki).

Sposób użycia: Krem możesz stosować rano i wieczorem na oczyszczoną skórę. Mazidło jest dość lekkie więc bez problemu możesz je używać pod makijaż.

łojotokowej 1

6 przemyśleń nt. „Nawilżający krem do skóry łojotokowej

  1. Fajny przepis, muszę wypróbować, mam też Twoją książkę 🙂 czy udałoby się stworzyć jakiś krem bez oleju kokosowego i alkoholu cetylowego, bo one mnie zapychają niestety 🙁

  2. cześć 🙂 mam takie pytanko odnośnie emulgatora, czy muszę koniecznie użyć emulgatora podanego w przepisie, by krem mi wyszedł? Bardzo zależy mi akurat na tym kosmetyku, ponieważ mam stwierdzone ŁZS i wciąż poszukuję odpowiedniej domowej receptury na moje problemy (na razie bezskutecznie). Jestem też dość początkująca w robieniu własnych kosmetyków, stąd moje pytanie 🙂 Mam emulgatory GSC i GMS, czy mogę je użyć w tym kremie?

    1. Cześć, spróbuj użyć 1,2 g GMS i 1,2 g GSC, konsystencja będzie troszkę inna, ale krem powinien wyjść. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz