Prosta pielęgnacja niemowlaka – oczyszczanie skóry

Odkąd prowadzę seminaria w szkole rodzenia w temacie „EkoMama”, zauważyłam ogromną potrzebę informacji na temat naturalnej pielęgnacji niemowląt i dzieci. Z drugiej strony, najczęściej podkreślaną „wadą” bycia matką, jest permanentny brak czasu. Jest wiele sposobów na zdrową pielęgnację, niestety część z nich jest dość pracochłonna. Postanowiłam wyłuskać z dostępnej wiedzy możliwie proste, szybkie i naturalne sposoby na pielęgnację niemowlaka.

W tym artykule skupię się na codziennej pielęgnacji i zapobieganiu odparzeniom skóry dziecka. Postaram się przedstawić „zdrowe” alternatywy dla typowych, chemicznych rozwiązań.

Dlaczego nie dla „nawilżonych chusteczek”

Jeśli chodzi o szybkie oczyszczenie skóry pośladków przy zmianie pieluchy, niezaprzeczalnie rządzą „nawilżone chusteczki”. Są one przede wszystkim proste oraz szybkie w użyciu i niestety na tym chyba kończą się zalety tego produktu. Jeśli spojrzysz na skład, znajdziesz tam zwykłą wodę, masę syntetycznych emulgatorów, detergentów, konserwantów i substancji zapachowych. Na czele znajdują się słynne PEGi, parabeny, glikol propylenowy i.in. Oczywiście bardzo często dodawane są substancje łagodzące czy nawet naturalne, tj. alantoina, d-panthenol, oleje roślinne, ekstrakty z aloesu, miodu itd. Najczęściej jest to jednak śladowy procent i ginie on w natłoku chemii. Warto się przyjrzeć chusteczkom, które na co dzień używamy. Producent producentowi nie równy (niestety, Ci najbardziej znani, najczęściej zawodzą), a wysoka cena nie zawsze idzie w parze z jakością.

Zostawiając już skład w spokoju, pomyślmy co się dzieje ze skóra dziecka, na którą jest aplikowany taki chemiczny koktajl. Wszystkie substancje drażniące nakładane kilka razy dziennie na skórę, pozostają na niej lub wnikają w głąb i mogą być magazynowane w organach (skóra niemowlaka jest 4x cieńsza  od naszej, przez co jest dużo bardziej przepuszczalna). Takie nawarstwianie substancji może podrażniać skórę, wywoływać pokrzywkę i odparzenia, ale również może wpływać na rozwój organizmu małego dziecka i okazać się znamienne w skutkach nawet po kilku latach.

Na pewno znajdą się głosy, które będą bronić nawilżonych chusteczek, ponieważ ktoś je używał przy swoim dziecku, a ono zdrowe jak rydz i nigdy żadnego znaku podrażnienia. Każdy z nas jest inny i odmiennie reagujemy na warunki zewnętrzne, inni lepiej drudzy gorzej. Osobiście wychodzę z założenia, że im mniej tym lepiej. Oczywiście, używanie nawilżonych chusteczek od czasu do czasu, np. w podróży, nie powinno być druzgocące w skutkach. Wiadomym jest, że dziecko w końcu zetknie się z chemia, ale po co nadwyrężać dopiero co rozwijający się organizm. Możliwe, że w ten sposób możemy przyczynić się do uniknięcia w przyszłości problemów z alergią, odpornością, koncentracją czy nawet nowotworami. Nie ma dowodów na bezpośredni wpływ wymienionych związków na te dolegliwości, ale życie nie raz nam udowodniło, że pozornie bezpieczne składniki, po latach otrzymują „drugą twarz”.

Naturalna i prosta alternatywa

Trochę się rozpisałam, ale czas najwyższy na naturalne alternatywy na chusteczek nawilżonych. Jest kilka opcji. Każda z nich opiera się na naturalnym płynie do przemywania oraz „ściereczce”. Najbardziej przyjazna środowisku forma to pielucha tetrowa, czyli „ściereczka” wielokrotnego użytku, ale niestety wymaga od nas poświęcenia większej ilości czasu. Szybszą i wygodniejszą opcją są kompresy z włókniny. Znajdziesz je w aptece w różnych rozmiarach, pakowane po 100 sztuk. Nie polecam kompresów gazowych, ponieważ mogą one podrażniać delikatną skórę pośladków. Czas na płyny, do przemywania, oto one:

1) Przemywanie skóry wywarem roślinnym – Prosty sposób, ale wymaga przygotowywania codziennie rano świeżego przetworu. Idealnymi przetworami roślinnymi do pielęgnacji skóry niemowląt są:

NAPAR Z KWIATÓW NAGIETKA – Łagodzi stan zapalny i zaczerwienienie skóry, przyspiesza jej regenerację.

NAPAR Z KOSZYCZKÓW RUMIANKU – Jest bardzo delikatny, ale jednocześnie zmniejsza stan zapalny skóry i działa przeciwbakteryjnie.

Obydwa napary przygotowujemy tak samo. Łyżkę surowca kupionego w zielarni/aptece zalewamy szklanką wrzącej wody i pozostawiamy pod przykrycie na 10 min. Sączymy i przelewamy napar do buteleczki.

ODWAR Z KORY DĘBU – Działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwzapalnie. Zmniejsza podrażnienie i zaczerwienienie. Polecam przy już podrażnionej, odparzonej skórze.

Odwar przygotowujemy odrobinę inaczej, ponieważ składniki z kory trudniej wydobyć niż np. z kwiatów czy liści. Łyżeczkę surowca wsypujemy do garnka, dodajemy 1,5 szklanki letniej woda i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na małym ogniu przez 5-10 min. Odsączmy i przelewamy do buteleczki.

2) Przemywanie skóry hydrolatem – Szybsza metoda niż w przypadku wywarów roślinnych. Jedyne co musisz zrobić, to kupić dobrej jakości hydrolat i gotowe. O hydrolatach, czyli wodach kwiatowych krótko napisałam tutaj. Najlepsze hydrolaty do pielęgnacji skóry dziecka:

Rumiankowy, z kwiatów lipy, z rumianu szlachetnego, miętowy, lawendowy

3) Przemywanie skóry wodą micelarną na bazie hydrolatu – Najskuteczniejsza i równie prosta metoda. Bardzo dobrze pielęgnuje i jednocześnie bezpiecznie czyści skórę dziecka przez zawartość emulgatora. Wybierz jeden z wyżej wymienionych hydrolatów i dodaj do niego emulgator P-4c (klik) w ilości od 2 do 4 %. Czyli jeśli chcesz uzyskać 100 g wody micelarnej, odważ od 2 do 4 gram emulgatora i uzupełnij do 100 g hydrolatem (odpowiednio od 98 do 96 g).

SPOSÓB UŻYCIA: W każdym z powyższych przypadków jest taki sam. Roztwór przechowujemy w buteleczce i przy każdej zmianie pieluchy zwilżamy kompres z włókniny płynem i przemywamy skórę.

A jakie Wy znacie naturalne sposoby na radzenie sobie z przemywanie skóry pośladków niemowląt?

niemowlaka 2

Dodaj komentarz