Wzbogacony, oliwkowy odpowiednik bepanthenu sensiderm

Ja już wcześniej pisałam, trochę uderzyła mnie ubogość składu oryginalnego kremu bepanthen, na szczęście firma Bayer postanowiła wprowadzić kilka wariacji na temat tego kremu. Między innymi odnalazłam bepanthen sensiderm, który w swoim składzie zawiera d-pantenol, a oprócz tego oliwę z oliwek i masło Shea. Co prawda producent już nie uwypukla 5% zawartości prowitaminy B5, co niestety wiąże się pewnie z dużo mniejszą koncentracją tej substancji w kosmetyku. Nie ma też dokładnie określonej zawartości fazy tłuszczowej, ale pamiętając, że mamy do czynienia z kremem obstawiam, że waha się ona miedzy 20 a 25%.

Ze względu na to, że skład bepantenu sensiderm bardziej do mnie przemawia, postanowiłam stworzyć jego odpowiednik. Główne składniki pozostają taki same, czyli d-pantenol (w stężeniu 5%), oliwa z oliwek oraz masło Shea. Tak jak w przypadku odpowiednika klasycznego bepanthenu, tutaj użyty jest hydrolat miętowy zamiast wody oraz całość wzbogacona jest olejem kokosowym, a zawartość fazy tłuszczowej to około 20%. Przeznaczenia „herbariowego odpowiednika” bepanthenu sensidem jest dokładnie takie samo, jak w przypadku klasycznego produkty firmy Bayer, z tym że naturalny zamiennik bepanthenu sensiderm jest delikatniejszy oraz ma silniejsze działanie odżywcze i nawilżające.

Przepis

Ilość: 50 g ( około 60 ml)            Czas przygotowania: 20 min               Trudność: Dość łatwe

Przygotujcie: Zlewkę na 100 ml, zlewkę na 250 ml, spieniacz do mleka (minimikser), wagę z dokładnością do 0,1 g, łyżeczkę, słoiczek na 70 ml (jak nie znajdziecie, to może być troszkę większy)

Faza wodna
• Hydrolat miętowy     35,1 g
• Rortwór 75% D-pantenol     3,4 g
• Gliceryna     1,5 g

Faza tłuszczowa
• Oliwa z oliwek     3,0 g
• Masło Shea     2,0 g
• Olej kokosowy     2,0 g
• GCS     2,0 g
• Alkohol cetylowy     1,0 g

Dodatki
• Konserwant DHA-BA     0,5 g (12-13 krop)

odpowiednik sensiderm 4odpowiednik sensiderm 5odpowiednik sensiderm 6

Do zlewki na 250 ml odważamy GSC, alkohol cetylowy, olej kokosowy, oliwę z oliwek i wkładamy do podgrzewanej łaźni wodnej. Do zlewki na 100 ml odważamy hydrolat, glicerynę oraz d-pantenol i również wkładamy do łaźni wodnej, starając się nie podgrzewać zawartości powyżej temperatury 60 ºC. Kiedy faza tłuszczowa będzie już roztopiona, wyjmujemy ją z łaźni, dodajemy odważone wcześniej masło Shea i czekamy do rozpuszczenia. W między czasie wyjmujemy fazę wodną z łaźni i dodajemy ją cienkim strumieniem do klarownej fazy tłuszczowej, cały czas mieszając zawartość większej zlewki za pomocą mini-miksera ok. 2 minuty. Po tym czasie odkładamy krem do przestygnięcia na około 5 minut. Na koniec dodajemy konserwant i mieszamy całą powierzchnię kremu za pomocą łyżeczki. Nie dodaje tutaj gumy ksantanowej, ponieważ zwiększona ilość tłuszczy już nadaje odpowiednią konsystencję, i tak jak w przypadku odpowiednika klasycznego bepanthenu, nie używam żadnego olejku eterycznego, ale oczywiście jeśli macie ochotę, to można zastosować 1 lub 2 krople ulubionego olejku. Mam nadzieję, że ten odpowiednik również przypadnie Wam do gustu.

odpowiednik sensiderm 2odpowiednik sensiderm 3

3 przemyślenia nt. „Wzbogacony, oliwkowy odpowiednik bepanthenu sensiderm

  1. Po 2 miesiącach stosowania śmiało mogę powiedzieć, że jest świetny! Smaruję synkowi codziennie po kąpieli i nie ma żadnych problemów skórnych!
    W opisie nie ma jednak ujętego momentu, kiedy dodaje się glicerynę. Zorientowałam się na końcu jak została niewykorzystana, więc po prostu dodałam ją przed konserwantem. Konsystencja pewnie jest przez to luźniejsza ale nie stanowi to problem w smarowaniu… no i działa 🙂 Kończy się, więc pora zrobić kolejny! Dodać glicerynę razem z innymi składnikami fazy wodnej?

    1. Bardzo się cieszę, że służy 🙂 niedopatrzenie już poprawione, tak glicerynę dodajemy razem z pozostałymi składnikami fazy wodnej.

Dodaj komentarz